64 Harcerski Rajd Świętokrzyski

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Czuwaj!
W zeszłym tygodniu spędziliśmy niezapomniane chwilę na Harcerskim Rajdzie Świętokrzyskim, gdzie szliśmy VII Trasa HRŚ.

Pierwszego dnia spotkaliśmy się o 5:40 na Dworcu Głównym we Wrocławiu, skąd pojechaliśmy pociągiem do Kielc.
W Kielcach natomiast czekał na nas autobus do Masłowic, gdzie miał miejsce start naszej trasy.
Druhna punktowa dała nam trzy kości do gry z obrazkami. Za zadanie mieliśmy rzucić kośćmi, tak też zrobiliśmy. Wylosowaliśmy żabę, aniołka i las. Jak się okazało, musieliśmy zawrzeć tę słowa w szancie. Szantę mieliśmy prezentować na ognisku wieczorem, więc mieliśmy cały dzień na wykonanie zadania
Dostaliśmy również mapy z drogą do obrania. Naszym celem było przedostać się z Masłowic do Świętej Katarzyny.
Droga ta nie należała do najłatwiejszych, ale wszyscy sprostaliśmy wyzwaniu.
W połowie trasy czekał na nas kolejny punkt. Musieliśmy znaleźć zamkniętą skrzynię i odgadnąć kod do kłódki. Poradziliśmy sobie z tym śpiewająco. W skrzyni czekała na nas zaszyfrowana wiadomość. Odszyfrowanie jej zajęło nam trochę prób, ale końcowo udało nam się dojść do rozwiązania. Jak się okazało był to dopiero początek, w wiadomości zawarte było prawdziwe zadanie. Musieliśmy nagrać film „jak widzimy VII trasę” do soboty.
W miejscu docelowym czekała na nas meta, na której dostaliśmy za zadanie wybudować tratwę z rzeczy w okolicy przy pomocy sznurka, nożyczek i taśmy. Zupełnie tak jak przy poprzednich zadaniach, poszło nam znakomicie.
Następnie rozstawiliśmy namioty, w których mieliśmy spędzić noc.
O 21:30 zorganizowane było ognisko mundurowe, na którym prezentowaliśmy wyniki naszej owocnej pracy nad szantą.
Po ognisku odbyliśmy toaletę wieczorną i udaliśmy się do śpiworów.

W piątek mieliśmy przyjemność dłużej pospać. Wstaliśmy około 8 rano i zjedliśmy wspólnie śniadanie.
Naszym celem było wspięcie się na Skały Agacie, które jak się okazało zostały niedawno ogłoszone najwyższym szczytem w województwie, ponieważ przewyższają Łysicę o cały metr.
Na punkcie startowym druhna punktowa wręczyła nam zaszyfrowaną wiadomość i mapę z trasą. Po wejściu na szczyt o nazwie „Kolano” zdecydowaliśmy się na postój aby coś przegryźć oraz rozwiązać powierzoną nam zagadkę.
To co się tam kryło było niespodziewane. W zaszyfrowanej wiadomości kryły się szczegóły śmierci niejakiej Magdaleny. Mieliśmy za zadanie zebrać wszystkie poszlaki na trasie aby odkryć kto był mordercą aby tego dokonać musieliśmy odwiedzić tik toka siódmej trasy i poznać historię podejrzanych.
Niedługo później zdobyliśmy Łysicę, a chwilę później Skały Agacie, na których znajdował się kolejny punkt. Otrzymaliśmy misję opierającą się na zebraniu odcisków palców z szkiełka taśmą i przeniesieniu ich na kartkę.
Po krótkim odpoczynku udaliśmy się na punkt końcowy, na którym mieliśmy zrobić podejrzanej pocisk, którym miała zrobić „coś dobrego”. Do wykorzystania mieliśmy rzeczy w okolicy, bibułę, kartkę, taśmę i nożyczki. Wspólnie podjęliśmy decyzje o wykonaniu pocisku z kamienia. Podczas wprowadzania naszej koncepcji w życie nawiązaliśmy do słynnego utworu kultury „Kamień z Napisem LOVE” podpisując skałę słowem „LOVE”. Dodaliśmy również komplement dotyczący włosów druhny punktowej i czterolistną koniczynę.
Wieczorem czekało nas kolejne ognisko, tym razem niemundurowe. Każdy z patroli miał okazje zadać 2 pytania do dowolnych podejrzanych w sprawie morderstwa Magdaleny. Na koniec ogniska musieliśmy zdecydować kogo uważamy za sprawcę i oddać na niego głos. Morderyczynią okazała się Alicja Stańko, dyrektorka firmy, w której pracowała ofiara. Na szczęście udało nam się do tego dojść z pomocą naszych detektywistycznych zdolności.
W nocy miało miejsce przyrzeczenie harcerskie dwójki harcerzy z naszego patrolu, po szczegóły zapraszamy do śledzenia naszych fanpage.

Trzeciego dnia rajdu wstaliśmy wcześnie rano aby się spakować i złożyć namioty. Pogoda niestety nam nie dopisywała, ale nie stanęło nam to na drodze w pięciu do przodu. Udaliśmy się do Bodzentyna gdzie mieliśmy zapewniony ciepły obiad w restauracji „Tkalnia Smaku Świętokrzyskiego”. Z pełnymi brzuchami byliśmy gotowi udać się na zlot rajdu, na którym zapewnione było wiele atrakcji. Dowiedzieliśmy się wiele o Sozologii od przemiłej pani w stoisku. Zagraliśmy w Mafię, a także wzięliśmy udział w warsztatach o zabytkach. Część patrolu była również na warsztatach z sztuk walki i robotyki.
Wieczorem odbył się koncert harcerski, gdzie mieliśmy okazję usłyszeć wiele dobrze znanych nam piosenek oraz poznać kilka nowych.
Po dniu pełnym wrażeń wróciliśmy do miejsca noclegu, którym była szkoła.

Ostatniego dnia rajdu wstaliśmy wcześnie rano by spakować się do wyjazdu i zjeść śniadanie. O 9:15 miał miejsce apel VII trasy, na którym ogłoszono podium. Naszemu patrolowi udało się zdobyć II miejsce! Dostaliśmy w nagrodę namiot i dyplom. Po apelu trasy przyszła pora na apel całego rajdu, na którym miało miejsce wręczanie wyróżnień i stopni. Prócz tego patrolom, którym udało się zdobyć I miejsce na trasach wręczono ich upominki. Zmęczeni dniem pełnym wrażeń udaliśmy się na pociąg do Kielc, druhna Oliwia otrzymała oficjalnie stopień samarytanki. Pełni dumy poszliśmy zjeść coś na ciepło przed wyjazdem. Najedzeni i szczęśliwi udaliśmy się do parku wykorzystać czas oczekiwania na pociąg do Wrocławia.
Po czterech dniach pełnych wrażeń wróciliśmy do domu. Wyjazd sprawił nam wiele frajdy i czekamy na kolejny za rok.

Galeria zdjęć:

➡️ https://photos.app.goo.gl/fdRuVoBXV1JbGinH7

TAGS

CATEGORIES

Kronika

Comments are closed