Biwak w Miliczu 29.11-01.12

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Za nami kolejny biwak 😀 Tym razem odbył się w Miliczu, a jego tematyką były nadchodzące święta oraz Andrzejki. A co takiego działo się podczas niego?
1 DZIEŃ (29.11)
W godzinach popołudniowych spotkaliśmy się na dworcu, skąd pojechaliśmy pociągiem do Milicza. Gdy dojechaliśmy na miejsce, czekała nas wędrówka do miejsca noclegu, czyli szkoły. Choć droga momentami była ciężka, gdyż na dworze panował już mrok, to możemy z dumą oznajmić że wszyscy dali radę! Po przybyciu i rozpakowaniu się, nadszedł czas na kolację i przestawienie regulaminu obowiązującego na wyjeździe. Następnie udaliśmy się spać, aby rozpocząć kolejny dzień z mnóstwem energii.
2 DZIEŃ (30.11)
Po nocy pełnej niespodzianek, wstaliśmy żądni nowych przygód i tak jak zawsze na wyjazdach, wzięliśmy udział w zaprawie oraz toalecie porannej. Rozbudzeni i najedzeni udaliśmy się na wycieczkę do fabryki bombek. Następnie rozdzieliliśmy się na zajęcia w pionach.
Zuchy spotkały Świętego Mikołaja który stracił pamięć. Musiały mu ją przywrócić za pomocą różnych metod. Jeździły na sankach, dzięki czemu Mikołaj przypomniał sobie o swoich reniferach. Na koniec zrobiły dla niego pyszne ciasteczka.
Harcerze zgłębiali wiedzę o harcerskich obrzędach podczas świeczkowiska, a także sprawdzili swoją czujność podczas
podchodzenia.
Harcerze starsi szyli poszewki na poduszki do naszej harcówki, rozmawiając przy tym na ważne tematy. Nie zabrakło również ich ulubionych gier, czyli tych z zasadami, które trzeba samemu odgadnąć.
Wędrownicy natomiast udali się na zajęcia w terenie.
Po obiedzie i krótkim odpoczynku odbyła się prawdziwa impreza andrzejkowa! Każdy zachwycił niesamowitym przebraniem. Członkowie szczepu podzieleni na patrole szukali punktów na których mieli do wykonania wróżby. Tradycyjnie wróżyli z wosku, rozsypanych szpilek, dowiadywali się o imionach swoich wybranków i próbowali odszyfrować przepowiednie z fusów. Wróżby okazały się dla niektórych naprawdę zaskakujące.
Wieczorem odbyło się obrzędowe świeczkowisko. Mieliśmy podczas niego okazję do zapoznania się ze znaczeniem słowa „braterstwo”. Zintegrowaliśmy się także z członkami pozostałych gromad i drużyn. Następnie każdy z nas mógł sam zaplanować sobie czas, wybierając pomiędzy turniejem koszykówki i siatkówki lub śpiewankami.
3 DZIEN (01.12)
Wstaliśmy wcześnie rano. Na porannym bloku zajęciowym wykonywaliśmy pamiątki z biwaku z filofunów. Zadanie wcale nie było takie proste, lecz na efekty warto było się postarać.
Obiad miło nas zaskoczył, gdyż kadra zamówiła pizzę! Chwilę po nim był czas na sprzątanie szkoły i pakowanie się.
Ostatnimi zajęciami na naszym biwaku było świeczkowisko podsumowujące. Potem udaliśmy się na stację, skąd wróciliśmy do Wrocławia.

Zmęczeni ale szczęśliwi, z bagażem wspomnień i doświadczeń, odpoczywamy już w swoich domach nie mogąc doczekać się następnego wyjazdu. Dziękujemy kadrze za wzorowe zorganizowanie biwaku oraz uczestnikom za udział w nim. Byle do następnego! 😉

Fotorelacja dostępna w galerii zdjęć oraz w poniższym linku:   https://photos.app.goo.gl/aBezgaT8nVJYM7LF6

Czuwaj!

pion. Monika Waśniewska

TAGS

CATEGORIES

Kronika

Comments are closed