„W dniach 21-23 października 2022 roku odbył się pierwszy biwak naszego Kręgu Instruktorów i Starszyzny „Concordia”. W piątkowe popołudnie wyruszyliśmy do miejscowości Kletno, gdzie czekała na nas urocza chatka „Sądejówka”. Trafienie na miejsce nie obyło się bez przygód, gdyż połowa grupy pomyliła ośrodki i z pełną pewnością weszła do zupełnie innego schroniska. Gdy wszyscy zebrali się na miejscu zjedliśmy wspólną kolację, rozpaliliśmy w kominku i rozpoczęliśmy zajęcia. Tyczyły się one procesu planowania. W mniejszych grupach rozpisaliśmy, jak według nas powinien taki proces wyglądać, a następnie Wymieniliśmy się spostrzeżeniami i stworzyliśmy wspólny plan. Po zajęciach mieliśmy czas wolny, co spożytkowaliśmy na rozmowy przy kominku.
Sobotę rozpoczęliśmy dość wcześnie, jednak większość z nas się wyspała. Po śniadaniu i krótkich zajęciach ruszyliśmy w góry. Wędrowaliśmy w dwóch grupach, by ostatecznie spotkać się na szczycie o nazwie Borówkowa. Jedna z grup wprawdzie troszkę zbłądziła, ale dzięki temu odkryli galerię sztuki w środku lasu!
Na szczycie mieliśmy okazję spróbować czeskich przysmaków i wejść na wieżę widokową, z której nie było widać zupełnie nic. Mimo mglistej pogody wędrówka była naprawdę przyjemna. Ze szczytu wracaliśmy wspólnie, wymieniając się uwagami na temat przebytej trasy.
Po powrocie do miejsca noclegowego zjedliśmy pyszny, wspólnie przygotowany obiad (w wersji mięsnej i wegetariańskiej!) i kontynuowaliśmy temat planowania.
Tym razem planowanie tyczyło się sprawnego podziału na role.
Zmęczeni całym dniem poszliśmy dość szybko spać. Nie było nam jednak dane się wyspać, gdyż kadra kręgu postanowiła zrobić nam nocny alarm mundurowy. Opłaciło się jednak wstać, gdyż chodziło o nadanie barw przy ognisku! Kasia i Grzegorz oficjalnie dołączyli do kręgu.
W niedzielę rano, niewyspani, ale szczęśliwi podjęliśmy dalsze działania nad planowaniem. Pewnie czytając nasze biwakowe wspomnienia, zastanawiacie się co to za planowanie? Dlaczego aż tyle tego planowania? No i przede wszystkim – co my takiego planujemy? Zalecamy uzbroić się w cierpliwość i czekać do wiosny! Wtedy wszystko się wyjaśni. Możemy zdradzić tylko, że więcej osób będzie miało okazję wejść na górę Borową.
Po zakończeniu wszystkich zajęć przyszedł czas by jechać do domu. Wrócimy tu jednak szybciej niż można się spodziewać! Wypatrujcie kolejnych relacji.”
pwd. Dorota Majner


Comments are closed