XXX Rajd Granica

Latest Comments

Brak komentarzy do wyświetlenia.

Jak co roku nasz szczep wziął udział w ogólnopolskim Rajdzie Granica. Tym razem pojechały na niego dwa patrole: z 50 DSH „Twierdza” oraz 69 WDW „Vis Verum”. A oto relacje uczestników:

„Czuwaj! Niedawno mieliśmy okazję pojechać na 30 Rajd Granica! Pierwszego dnia spotkaliśmy się na dworcu głównym pod zegarem, o godzinie 4:40, i pojeachaliśmy pociągiem do Jeleniej Góry, a następnie autobusem do Karpacza. Na starcie druhna punktowa wytłumaczyła co mamy robić, dała kartę postaci i wpłaciła zaliczkę. Naszą postać mogliśmy ulepszać wszczepami, siłą i deckiem, które mogliśmy nabyć po uzbieraniu odpowiedniej kwoty. Następnie wyruszyliśmy w drogę. Dzisiejszym celem było schronisko „Odrodzenie”. Pierwszy napotkany punkt prowadził White, i musieliśmy zhackować zebezpieczenie nie pozwalające na udzielenie pierwszej pomocy klientowi. Na następnym punkcie napotkaliśmy Dee Dee, która dała nam gogle, dzięki którym przenieslismy się do cyberprzestrzeni gdzie został uwięziony Vi. Stał on przed kwadratem zrobionym z 9 mniejszych, a naszym zadaniem było przejść przez niego, do czego trzeba było się wykazać kreatywnością. Następnym punktem była zagadka prowadzona przez Jetlag, która polegała na odgadnięciu sekwencji kolorów. Ostatnim punktem przed dojściem do „Odrodzenia” było pokonanie Rzepiorów z pomocą Egzoszkieleteu oraz siłą, które nabyliśmy na poprzednich punktach. Gdy już to zrobiliśmy poszliśmy prosto do Odrodzenia, gdzie czekał nas ostatni punkt – musieliśmy podszyć się pod osobę mającą wstęp do tajnego pomieszczenia i wykradnąć z niego ważne dokumenty. Kiedy już się udało, odpoczęliśmy i poszliśmy na przedstawianie patroli.
Następnego dnia obudziliśmy się o 6:00 – dzisiejszym celem było schronisko PTTK na Hali Szrenickiej. Pierwszy punkt znajdował się obok Medvedi Bouda – musieliśmy ułożyć wieżę 6G z klocków. Na drugim punkcie Dee Dee dała nam znowu gogle przenoszące do cyberprzestrzeni. Dziś naszym zadaniem było rozwiązanie jak największej ilości zagadek, bo wtedy może cyberprzestrzeń się przeciąży i Vi z niej ucieknie. Wykonaliśmy zadanie, ale niestety cyberprzestrzeń nie dała się przeciążyć. Następny punkt był informacyjny, gdzie pocieszaliśmy White’a i obiecaliśmy, że uwolnimy Vi. W Schronisku Szrenica kolejnym punktem była gra planszowa o tematyce cyberpunk. Na ostatnim punkcie musieliśmy wziąć z zakażonej przestrzeni ważne dla nas rzeczy w jak najkrótszym czasie. Po dotarciu do schroniska odpoczęliśmy i zjedliśmy, a następnie poszliśmy na GRĘ NOCNĄ! Odkryliśmy wtedy dokumenty o szokującej zawartości…okazało się że fixerka nas oszukała i w każdej chwili możemy zostać uwięzieni w cyberprzestrzeni… Po grze, zmęczeni całym dniem, poszliśmy spać. Tego dnia przeszliśmy 18 km.
Następnego dnia obudziliśmy się o 6:30. Mieliśmy wyjść o 7:45, więc ze świadomością, że to ostatni dzień wspólnej wędrówki przez góry, wyruszyliśmy w drogę. Po mniej więcej godzinie marszu natknęliśmy się na punkt w schronisku Szrenica, był on bardzo długi. Mieliśmy przekonać jedną osobę, aby nam pomogła uratować VI, ale żeby ją przekonać, trzeba było zrobić jej jedzenie. My zrobiliśmy tosta francuskiego. Podczas gdy jedna część patrolu gotowała, druga rozwiązywała quiz rajdu. W końcu daliśmy radę przekonać White’a do pomocy, a potem poszliśmy walczyć z fixerką, aby uwolnić Vi i siebie. Jedna część patrolu musiała strzelać strzałkami do butelek, a druga podnosić strzałki i dostarczają je osobom strzelającym. Niestety zdołaliśmy uwolnić tylko Vi! Po tym punkcie było już tylko z górki… Dosłownie! Kiedy już doszliśmy do Szklarskiej Poręby, odpoczęliśmy trochę a potem poszliśmy na apel naszej trasy. Gdy wrócili nasi wędrownicy, poszliśmy ich dopingować w zawodach sportowych, a potem niektórzy poszli na ognisko i koncert. Kiedy się obudziliśmy, zaczęliśmy się pakować i jeść śniadanie. Potem zaczelismy przygotowywać się na apel rajdu. Był długi i było nas bardzo dużo. Kiedy apel się skończył, chwilę czekaliśmy na autokar do Wrocławia, a gdy przyjechał wszyscy wsiedli do niego a potem wysiedliśmy już we Wrocławiu… Wszyscy jesteśmy zadowoleni z wyjazdu i czekamy na następny rajd Granica!”

dh. Aurelia z 50 DSH „Twierdza” im. Polski Walczącej

„Tradycyjnie, jak co roku, nasza drużyna zebrała Patrol do uczestnictwa w ogólnopolskim Rajdzie Granica. Na trasie V- wędrowniczej, mieliśmy do pokonania ponad 70 km w 3 dni i przeszliśmy je z uśmiechem, nawet gdy pogoda nie sprzyjała. Na trasie otrzymaliśmy liczne zadania przygotowane przez Hufiec Ziemii Dzierżoniowskiej. Rozwikłaliśmy tajemniczy spór pomiędzy trzema rodzinami z różnych zakątków świata, w zgodzie z ich przepisami. Nie wszystkie zadania i drogi były takie proste, jak na początku myśleliśmy, ale przecież nie o łatwość chodzi na trasie wędrowniczej. Widoki oraz towarzystwo, z którymi szliśmy, skutecznie zakłócało wołanie zmęczenia. Tegoroczną edycję zakończyliśmy niełatwym zwycięstwem. We współzawodnictwie wzięło udział 13 patroli, jednak jak wiadomo, zwycięzca może być tylko jeden. Na dodatek, w tym roku możemy pochwalić podwójnym zwycięstwem! Mimo silnej konkurencji zajęliśmy pierwsze miejsce nie tylko na trasie, ale i na całym rajdzie! Pozytywne emocje z pewnością będą nam towarzyszyć jeszcze długi czas, a nasz sukces zapisze się na kartach kroniki drużyny. Mamy wielką nadzieję, że z ludźmi poznanymi na szlaku zobaczymy się na następnej edycji.”

dh. Ola z 69 WDW „Vis Verum”

TAGS

CATEGORIES

Kronika

Comments are closed